03 September 2010

metodolog Pierre Duhem

Mówiąc o metodologii, zazwyczaj odnosimy się do współczesnego rozumienia tego terminu. Przyjmujemy – mniej lub bardziej zgodnie – za przedmiot jej dociekań sposoby uzasadniania zdań uznawanych za naukowe, specyfikację pojęć przez naukę przyjętych (np. hipoteza, teoria, prawo) czy szeroko rozumianą ocenę zastosowanych metod badawczych[1], ale też i pytania o samą strukturę nauki wraz z jej statusem poznawczym. Prócz metodologii ogólnej, mamy do czynienia z metodologią szczegółową, uprawianą w obrębie danej nauki szczegółowej, czyli np. metodologią fizyki, chemii, astronomii, która dyskutuje zagadnienia przyjętych definicji, wyboru konkretnych metod, sformułowań teorii itp. na swoim gruncie.


Takie spojrzenie jest spojrzeniem wypracowanym przez lata krytycznej refleksji nad rozwojem nauk oraz ich sukcesem poznawczym; świadczy o pewnej nabytej już przez nas dojrzałości metodologicznej, o której trudno jest mówić, gdy sięgamy choćby kilkadziesiąt lat wstecz. Mimo to, zapominamy często, jak wiele mogą podpowiedzieć nam prekursorzy współczesnego dyskursu o metodzie, klasycy filozofii nauki. Jedną z takich postaci jest bez wątpienia Pierre Duhem, fizyk, filozof i historyk nauki, którego tezy wydają się być aktualne do dziś, a który nigdy nie został w pełni doceniony jako oryginalny i samodzielny metodolog[2]. Oczywiście możemy powtórzyć zarzuty jego adwersarzy – o ciągłej ewolucji jego stanowiska, pojawiających się sprzecznych argumentacjach, wielości przyjmowanych postaw: instrumentalistycznej, realistycznej itd.,; możemy też wypomnieć ostatecznie nietrafną intelektualną inwestycją w „energetykę” jako odpowiedź dla unifikacyjnych wysiłków fizyków. Nie sposób jednak nie zauważyć i nie docenić historycznej wiedzy Duhema. Doskonałą znajomość losów nauki połączył on z dociekliwością praktykującego fizyka. To właśnie sprawia, iż czynione przez niego spostrzeżenia metodologiczne mogą śmiało pretendować do miana filozofii nauki i to filozofii nauki uprawianej w najlepszym stylu, bo w ścisłym związku z rozwijaną przezeń nauką szczegółową. Sam Duhem wskazuje na ten ważki związek w przedmowie do swojego metodologicznego opus magnum - La théorie physique, son objet et sa structure:


Ujęcie wyłożone w niniejszej książce, nie jest logicznym systemem, który miałby wynikać jedynie ze spostrzeżeń opartych o pojęcia ogólne, jakieś idee. Ujęcie to nie zrodziło się też jako myślowy koncept przeciwstawiany konkretnym faktom i szczegółom. Zawdzięcza ono swe powstanie i rozwój codziennej praktyce naukowej[3].

Takie stanowisko wpłynęło na sam charakter metodologii Pierre Duhema. Stronił on od normatywnych twierdzeń, kierował swoją i czytelnika uwagę ku przykładom, nadając tym samym opisowy charakter uprawianej filozofii. Wbrew pojawiającym się zarzutom, kładł nacisk na higienę myślenia – prezentował swe wyniki zarówno w kontekście odkrycia, jak i uzasadnienia, dbał o jasność rozróżnienia pomiędzy zapatrywaniami światopoglądowymi człowieka a stanowiskiem naukowym uczonego. Prezentował intuicje, które oszlifowane czasem i doświadczeniem późniejszego rozwoju nauki przeszły do kanonu myślenia metodologów. Owszem, nie wszystkie metanaukowe koncepcje Duhema były trafne, możemy jednak w tym miejscu odwołać się do słów jego autorstwa, rozczytując je na poziomie dyskursu o metodzie (metametanaukowym):


Teoria, które wydaje się zadowalająca w danym momencie nauki, nie upada całkowicie w chwili, gdy rozszerzyło się pole nauki. Dobra dla wyjaśnienia pewnej liczby faktów, pozostaje nadal dla nich prawomocna. Nie jest ona zadowalająca wobec nowych faktów. Nie jest zniszczona, stała się jedynie niewystarczająca[4].

Metodologia Pierre Duhema stała się z pewnością niewystarczająca wobec rozwoju mechaniki kwantowej oraz Einsteinowskiej teorii względności, mimo to nie powinna być dziś przekreślana. Jej elementy nie tracą na aktualności, a ścisły związek zarówno z historią nauki, jak i ówczesnym stanem jednej z dyscyplin szczegółowych – fizyki, nadaje jej status wyjątkowo wartościowej i płodnej również dla współczesnych rozważań.


Co wniósł do europejskiego dziedzictwa myślowego Pierre Duhem?
Otóż już w roku 1894, w artykule Quelques réflexions au sujet de la physique expérimentale[5] sformułował on tezy, które dały początek żywej dyskusji dotyczącej relacji teorii do doświadczenia oraz wskazały na niemożność przeprowadzenia eksperymentów krzyżowych (eksperymentów ostatecznie rozstrzygających o przyjęciu jednej z dwu równouprawnionych dotąd hipotez, a obaleniu drugiej[6]) w fizyce. Zanegował pogląd, iż doświadczenia przeprowadzane przez fizyków miałyby być jedynie obserwacją pewnych zjawisk w określonych warunkach. Wskazał na konieczny związek pomiędzy doświadczeniem a jego teoretyczną interpretacją: to dzięki znajomości hermetycznego język fizyki oraz dotychczasowego uteoretycznienia tej nauki, fizyk może wyciągać poprawne wnioski dotyczące rzeczywistego stanu obserwowanego układu. Idąc dalej tym tropem, konieczne stało się przyjęcie pierwszeństwa teorii przed eksperymentem: aby móc w ogóle zaprojektować odpowiednie doświadczenie, problem musi zostać najpierw sformułowany na gruncie teoretycznym. Stąd i odpowiedź Duhema na pytanie: czym jest w zasadzie doświadczenie?


Doświadczenie fizyczne jest dokładną obserwacją grupy zjawisk, której towarzyszy INTERPRETACJA tych zjawisk. Ta interpretacja zastępuje konkretne dane, rzeczywiście zebrane przez obserwację, abstrakcyjnymi i symbolicznymi przedstawieniami (représentations), które im odpowiadają na mocy teorii fizycznych przyjętych przez obserwatora[7].

Eksperymenty krzyżowe w fizyce nie są możliwe, gdyż kontroli empirycznej poddawana jest każdorazowo cała teoria ze swą mnogością hipotez. Wyizolowanie jednej z nich byłoby sytuacją idealną, praktycznie jednak niemożliwą do osiągnięcia podczas empirycznego eksperymentu. Rozwiązanie proponowane przez Duhema jest konwencjonalistyczne: badacz po stwierdzeniu niezgodności swych przewidywań z uzyskanymi wynikami, powinien co najmniej jedną z uprzednio przyjętych hipotez zastąpić inną, tak aby stworzony system teoretyczny był zgodny z doświadczeniem. Którą jednak z hipotez powinien wybrać, jest właśnie kwestią konwencji. Stanowisko konwencjonalistyczne rozwiązuje zatem metodologiczny problem rewizji wiedzy zastanej oraz nowo pozyskiwanej.

Podobną pozycję przyjął też W. V. O. Quine[8], przyczyniając się tym samym do sformułowania tzw. tezy Duhema-Quine’a – poglądu, według którego „system teorii naukowych można na różne, równorzędne pod względem poznawczym sposoby uzgadniać z doświadczeniem”[9].


Pierre Duhem bronił poglądu o continuum wiedzy pomiędzy nauką średniowieczną a nowożytną, dając tym samym wyraz wiary w ewolucję nauki jako tworu ludzkiej działalności. Wielokrotnie powtarzał, iż pewne teorie przestają wystarczać w świetle nowych zdobyczy technicznych, odkryć, nigdy jednak nie zostają całkowicie zniszczone[10]. Stanowisko takie potwierdza po raz kolejny przenikliwość tego myśliciela, który zdaje się postrzegać rozwój nauki w dwóch perspektywach: a) rozstrzygnięć i definicyjnych wyborów dokonywanych w konkretnym momencie przez dane środowisko, społeczność uczonych, b) w ramach historycznego horyzontu kolejnych odkryć, ogólnego postępu dokonującego się na przestrzeni wieków[11].
W świetle takiego rozróżnienia zaczynamy rozumieć tę pozorną sprzeczność Duhemowskich postaw: instrumentalizmu, umiarkowanego realizmu i poznawczego optymizmu. Reprezentowane w różnych pismach „izmy” wynikały z głębokiego zrozumienia tzw. dziś metody matematyczno-empirycznej oraz samej specyfiki nauki, a odczytywać je należy zawsze w odniesieniu do uprzednio przyjętej przez Duhema perspektywy. Podobnie rzecz się ma z rzekomym pozytywizmem filozofa, który należałoby raczej pojmować jako dążenie do czystości metodologicznej, pochwałę metody pozytywnej – bo naukowej, nie natomiast jedynie jako wyraz myślenia pozytywistycznego charakterystycznego dla epoki[12].
Jak widzimy Pierre Duhem jest postacią interesującą, a rozwijana przez niego refleksja wielowątkowa.





[1] A. Siemianowski, „Metodologia Nauk”, [w:] Filozofia a Nauka. Zarys encyklopedyczny, red. Z. Cackowski, Ossolineum, Wrocław 1987, s. 358.
[2] K. Szlachcic, „Wstęp” [w:] P. Duhem, Filozofia nauki. Wybór pism, wybór K. Szlachcic, tłum. M. Sakowska, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991, ss. 8-9.
[3] P. Duhem, „Vorwort zur französischen Ausgabe” [w:] Ziel Und Struktur der physikalischen Theorien, Felix Meiner Verlag, Hamburg 1998, s. VIII, [przekład własny – MN]: „Überdies ist die in vorliegender Schrift dargelegte Auffassung nicht ein logisches System, das allein aus Betrachtungen über allgemeine Begriffe hervorging. Sie entstand nicht aus einem Gedankengang, der den konkreten Einzeltatsachen feindlich gegenübersteht. Der täglichen Praxis der Wissenschaft verdankt sie ihre Entstehung, aus ihr hat sie sich entwickelt“.
[4] P. Duhem, Filozofia nauki. Wybór pism, wybór K. Szlachcic, tłum. M. Sakowska, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991, s. 61.
[5] P. Duhem, “Quelques réflexions au sujet de la physique expérimentale”, Revue des Questions Scientifiques 36, ss. 179–229. Polski wybór fragmentów w: P. Duhem, Filozofia nauki. Wybór pism, wybór K. Szlachcic, tłum. M. Sakowska, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991, ss. 75-77, 82-84.
[6] Encyklopedia PWN, hasło: «eksperyment krzyżowy», [z:] http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3928333, 10.10.09 r.
[7] P. Duhem, Filozofia nauki. Wybór pism, wybór K. Szlachcic, tłum. M. Sakowska, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991, s. 77.
[8] W. V. O. Quine (1908-2000) – amerykański filozof, logik tradycji analitycznej; wykładowca Uniwersytetu Harvarda, z którym był związany niemal całe życie jako student i profesor. Zwolennik epistemologii naturalistycznej, autor gruntownej krytyki empiryzmu logicznego (w słynnym artykule „Dwa dogmaty empiryzmu”). Źródło: R. Sinclair, “Quine’s Philosophy of Science”, The Internet Encyclopedia of Philosophy, http://www.iep.utm.edu/quine-sc/, 10.10.2009.
[9] A. Grobler, Metodologia nauk, Znak, Kraków 2006, s. 77.
[10] P. Duhem, Filozofia nauki. Wybór pism, wybór K. Szlachcic, tłum. M. Sakowska, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991, s. 61.
[11] Rozróżnienie takie przyjmuje również K. Szlachcic, szczegółowo przedstawia je w pracy: K. Szlachcic, Filozofia nauki francuskiego konwencjonalizmu, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1992.
[12] M. Heller, Czytając Duhema, Zagadnienia Filozoficzne w Nauce XVII/1995, s. 107.

No comments:

Post a Comment